Handlu zagranicznego teorie

Handlu zagranicznego teorie, zarysowane zostały po raz pierwszy w doktrynie merkantylistycznej. Merkantyliści traktowali handel zagraniczny jako czynnik umożliwiający zwiększenie bogactwa narodowego przez nadwyżki eksportu nad importem i przypływ do kraju kruszców szlachetnych z zagranicy. W związku z tym zalecali stosowanie takich środków rządowej polityki handlowej, które popierałyby rozwój eksportu i produkcji na eksport (premie i subwencje) oraz takich, które ograniczałyby import (cła, ograniczenia i zakazy przywozu). W bardziej rozwiniętej postaci t.h.z. przedstawiona została przez klasyczną ekonomię polityczną. Wyrażając interesy najsilniejszej w XIX w., angielskiej burżuazji przemysłowej, klasycy zwalczali system merkantylistycznych ograniczeń w handlu międzynarodowym. Uważali go za nieracjonalny, pozbawiający kraj korzyści z międzynarodowego podziału pracy. Korzyści z wymiany międzynarodowej upatrywali w specjalizacji poszczególnych krajów w produkcji na własne potrzeby i na eksport towarów, które mogą być w danym kraju wytworzone taniej niż w innych krajach (A. Smith). Dzięki temu wymiana i specjalizacja międzynarodowa umożliwia najbardziej racjonalne wykorzystanie zasobów i sił produkcyjnych każdego kraju i świata jako całości. Rozszerzając rynek sprzyja ona także rozwijaniu produkcji na wielką skalę, umożliwia lepsze wykorzystanie maszyn oraz pobudza wprowadzanie innowacji i udoskonaleń w procesie produkcji. A. Smith uważał, że podstawą specjalizacji międzynarodowej są absolutne różnice kosztów wytwarzania, mierzone nakładami pracy. Zasługą D. Ricardo jest wykazanie możliwości korzystnej specjalizacji międzynarodowej także w tym przypadku, gdy kraj wytwarza wszystkie towary taniej (lub drożej) niż inne kraje. Wystarczającą podstawą specjalizacji międzynarodowej są względne, a nie absolutne różnice kosztów wytwarzania (teoria kosztów komparatywnych). Każdy kraj powinien specjalizować się w produkcji i eksporcie tych towarów, które może wytworzyć stosunkowo taniej, tj. gdzie jego przewaga (w dziedzinie kosztów wytwarzania) jest stosunkowo największa lub gdzie różnica kosztów na jego niekorzyść jest stosunkowo najmniejsza. W celu osiągnięcia korzyści ze specjalizacji międzynarodowej konieczne jest — zdaniem klasyków — stosowanie polityki wolnego handlu, która automatycznie, w wyniku działania mechanizmu konkurencji, prowadzić będzie do najkorzystniejszego dla wszystkich krajów międzynarodowego podziału pracy. Troskę merkantylistów o dodatni bilans handlowy klasycy uważali za zbyteczną, a myśl utrzymania jednokierunkowego przypływu złota za nierealną. Uważali bowiem, że mechanizm rynku międzynarodowego w systemie waluty złotej automatycznie doprowadza do wyrównywania się bilansów handlowych i do odpowiedniego podziału kruszcu między poszczególne kraje. W celu udowodnienia swoich tez klasycy opierali się na upraszczających założeniach. Posługiwali się uproszczonym modelem świata, złożonym z dwóch krajów wymieniających dwa towary i sądzili, że prawidłowości sformułowane dla tego modelu mogą być odniesione do dowolnej liczby krajów specjalizujących się w produkcji i wymianie wielu towarów. Zakładali także doskonalą konkurencję w skali krajowej i międzynarodowej, doskonałą podzielność i przenośność pracy i kapitału z jednej gałęzi do innych w danym kraju, przy braku ich przenośności w skali międzynarodowej. Sądzili również, że proces przestawienia produkcji z proeksportowej na antyimportową, i odwrotnie, może dokonywać się w każdym kraju tak szybko, że nie ma potrzeby uwzględniania czasu ich przestawienia. Nie uwzględniali także wpływu skali produkcji na koszty wytwarzania, tj. przyjmowali stale koszty bez względu na wielkość produkcji. Pomijali także, w celu uproszczenia, wpływ kosztów transportu na możliwości specjalizacyjne poszczególnych krajów.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply